Instagram
« wsteczNowy singiel KATY CARR - "Wojtek"
13 maja 2013
"Wojtek" to kolejna propozycja z ostatniej płyty "Paszport" brytyjskiej wokalistki polskiego pochodzenia Katy Carr (POSŁUCHAJ). To już czwarty album w dyskografii tej artystki ale pierwszy odwołujący się do jej polskich korzeni. Kilka lat temu Katy usłyszała historię o brawurowej ucieczce kilku więźniów, samochodem komendanta z obozu w Oświęcimiu. Ten fakt zainspirował ją do napisania piosenki "Kommander's Car" oraz zainteresowania się polską historią. Odkryła, że jeden z uciekinierów Kazimierz Piechowski żyje i mieszka w Tczewie. Kilka spotkań i rozmów zaowocowało właśnie płytą "Paszport", na której obok znanych pieśni "Dziś do Ciebie przyjść nie mogę" czy "O mój rozmarynie" znalazły się utwory oryginalne, nawiązujące czy opowiadające o wydarzeniach z drugiej Wojny Światowej.

Utwór "Wojtek" opowiada o niedźwiedziu. Ale nie o jakimś zwyczajnym niedźwiedziu, bo to było niezwykłe zwierzę. Był jak żołnierz: tak się zachowywał, tak był traktowany i otrzymał wszystkie żołnierskie szlify i honory. W kwietniu 1942 roku Polacy w drodze z Pahlevi w Iranie do Palestyny odkupili małego niedźwiadka brunatnego od przygodnie napotkanego arabskiego chłopca, za parę puszek konserw. Niedźwiadek nie umiał jeszcze jeść i żołnierze karmili go rozcieńczonym, skondensowanym mlekiem z butelki po wódce i skręconego ze szmat smoczka. Podobno z tego powodu Wojtkowi na zawsze pozostało upodobanie do napojów z takiej butelki. Miś został oficjalnie wciągnięty na stan ewidencyjny 22 Kompanii Zaopatrywania Artylerii, z którą to jednostką przeszedł cały szlak bojowy: z Iranu przez Irak, Syrię, Palestynę, Egipt do Włoch, a po demobilizacji do Wielkiej Brytanii.

Niedźwiadkiem opiekowano się troskliwie. Jego ulubionymi przysmakami były owoce, słodkie syropy, marmolada, miód oraz piwo, które dostawał za dobre zachowanie. Jadał razem z żołnierzami i spał z nimi w namiocie. Kiedy urósł, dostał własną sypialnię w dużej drewnianej skrzyni, nie lubił jednak samotności i często w nocy chodził przytulać się do śpiących w namiocie żołnierzy. Żołnierze wspominają, że Wojtek uwielbiał jazdę wojskowymi ciężarówkami – w szoferce, a czasami na pace, czym wzbudzał sporą sensację na drodze. Lubił też zapasy z żołnierzami, które na ogół kończyły się jego zwycięstwem: pokonany leżał „na łopatkach”, a Wojtek lizał go jęzorem po twarzy. W opowieściach o Wojtku jest również taka, jak to podczas działań pod Monte Cassino niedźwiedź pomagał w noszeniu ciężkich skrzyń z amunicją artyleryjską i nigdy nie zdarzyło mu się żadnej upuścić. Od tamtej pory symbolem 22 Kompanii stał się niedźwiedź z pociskiem w łapach. Odznaka taka pojawiła się na samochodach wojskowych, proporczykach i mundurach żołnierzy.

Po wojnie 22 Kompania jako część 2 Korpusu Polskiego została przetransportowana do Glasgow w Szkocji, a razem z nią Wojtek. Kompania stacjonowała w Winfield Park, a wkrótce Wojtek został ulubieńcem całego obozu i okolicznej ludności. Stał się też tematem licznych publikacji prasowych. Miejscowe Towarzystwo Polsko-Szkockie mianowało go nawet swoim członkiem. Po demobilizacji jednostki, zapadła decyzja oddania niedźwiedzia do ogrodu zoologicznego w Edynburgu.

Wojtek zmarł 2 grudnia 1963 roku w wieku 22 lat. O jego śmierci poinformowały wówczas brytyjskie stacje radiowe.

nowości płytowe
video
Z naszej galerii

POWER OF TRINITY

Copyright © MJM Music PL  |  Desing by gqim.com